• Wpisów: 63
  • Średnio co: 40 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 23:12
  • Licznik odwiedzin: 9 212 / 2584 dni
 
nikki234
 
(Ciekawa jestem ile dni będzie trwał ten mój cykl : Bez niego : Dzień ...)

Muszę Wam powiedzieć,że dzisiaj była kolej dnia typu :motywacja, więc łez jako tako dziś nie było i postaram się aby taki bilans utrzymać już do końca dnia.

Dzień : Motywacja, a to chyba za sprawą nieoczekiwanego zwrotu akcji..

Wczoraj w nocy dostałam od niego smsa.. Lekka niczego nie zapowiadająca wiadomość, która była jakimś początkiem do pociągnięcia konwersacji..
Sms w typie że fajnie spędziliśmy ten dzień,że jednak można się dogadać.. /uśmiechy i te sprawy/
Stawiając sobie za cel,że już nie będę oszukiwać, odpisałam, że też uważam ten dzień za miło spędzony, nie wliczając może tej przykrej sytuacji z umową.

W odpowiedzi dowiedziałam się,że zawsze lubi moje towarzystwo bez względu na sytuację.. i nawet gdy go czymś wkurzę, to w głębi duszy i tak pała do mnie ogromnym uczuciem..
Odesłałam mu krótką treść, niezobowiązującą. Taką neutralną ale miłą.
(Nie byłam gotowa na taką rozmowę i nie wiedziałam co tak na prawdę się dzieje, ani co mądrego na tą sytuacje odpisać,kiedy emocje miałam takie jakie miałam. Chciałam żeby to było spokojne, by za wcześnie się nie ekscytować.)

Punktem kulminacyjnym był kolejny sms od niego, w którym napisał że : Myśli o mnie 24h dzień w dzień, dziś, wczoraj, jutro.. i że raczej zawsze tak będzie, że ciągle mnie pragnie i kocha.
Że szczerze jest mu bardzo ciężko beze mnie, a najbardziej brakuje mu naszych rozmów, wsparcia i ogólnego poczucia że przy nim jestem..

Po tym smsie dosłownie opadła mi szczęka..
Moje modły zostały chyba w końcu wysłuchane i mojemu niedozłamania J. zaczęła chyba pękać ta twarda skorupa..
Też za mną tęskni i też cierpi, co ewidentnie dał mi do zrozumienia..

Wiem że to jeszcze nic wielkiego, bo to tylko kilka chwytliwych smsów, ale uwierzcie mi jak na niego to jest już bardzo dobry znak ku lepszemu.. i oby dalej rozwijał się w tym kierunku. :)

Powiem Wam szczerze,że bardzo mnie to uskrzydliło, dało trochę większą nadzieję, ale przede wszystkim, mam ....dziką satysfakcję,że w końcu go ruszyło! :)

Dziś z egzaminu z socjologii dostałam 5 wiec, to kolejny powód do radości, a jutro wybieram się na większe zakupy :)

Wiecie co, myślałam o tym wszystkim w nocy i muszę to wszystko poukładać. Mianowicie pierwsze co, to muszę stawiać sobie jasne i konkretne cele do zrealizowania, a następnie konsekwentnie do nich dążyć.

Tak jak zaczęłam skupiać się na sobie, na swoich potrzebach, tak samo muszę sprecyzować co właściwie chce osiągnąć.

Moim celem jest : Stworzenie zdrowego i szczerego związku z moim uświadomionym już co do ważności priorytetów J. oparty na wzajemnej miłości i przyjaźni. Dojrzały i z happy endem taki już forever.. :)


Czas pokaże, co będzie dalej, tęsknota nie mija i uczucie też nie. Nadal wierzę w Niego.

Wierzę w Nas..
Chwilo trwaj... :)

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    No i to jest jak miód na moje oczy ! :) Oby tak dalej ! Jednak faceci to nie takie kreatury jest dla nich nadzieja. A miłość nigdy nie stoi na straconej pozycji. Wierzę w Was i trzymam mocno kciuki, żeby wszystko się ułożyło.

    P.S gratuluję 5 !!! :*
     
  •  
     
    Oby się obudził życzę Ci tego:)